WYDŁUŻANIE KRÓTSZEJ NOGI  

Wady postawy ciała stanowią obecnie poważny problem społeczny, ze względu na wciąż wzrastające ich występowanie wśród dzieci i młodzieży, ale również i u dorosłych.

Boczne skrzywienie kręgosłupa (skolioza) jest zniekształceniem dominującym w naszej populacji, z którym bardzo często związana jest zmiana przestrzennego ustawienia miednicy.

W warunkach prawidłowych – w płaszczyźnie czołowej – miednica jest ustawiona poziomo, a kręgosłup jest prosty, łącząc się z nią dwoma bardzo ścisłymi stawami krzyżowo-biodrowymi.

Każda zmiana ułożenia miednicy, różnego rodzaju pochylenie czy skręcenie miednicy, musi bezpośrednio zadziałać na kręgosłup, powodując zaburzenie w jego ustawieniu.

Kręgosłup można porównać do konstrukcji z klocków LEGO, ułożonych jeden na drugim. W normalnym układzie kręgosłup zachowuje linię pionową tak długo, jak długo jego podstawa, czyli miednica ułożona jest poziomo.

W każdym przypadku, w którym następuje nieprawidłowe ułożenie miednicy (skośne lub kontrrotacja) – dochodzi również do niewłaściwego położenia kości krzyżowej, na której osadzony jest kręgosłup. W takim przypadku często dochodzi do uniesienia jednej krawędzi kości krzyżowej, a to wymusza przechylenie się kręgosłupa w stronę przeciwną do uniesionej krawędzi.

Dla przykładu – nawet nieznaczne uniesienie jednej krawędzi kości krzyżowej np. o 2,5 mm (praktycznie niezauważalne gołym okiem) powoduje przechylenie się kręgosłupa w bok, doprowadzając do tak zwanego „wyboczenia kręgosłupa”. W tym przypadku zwykły „pion murarski” spuszczony z guzowatości potylicznej zewnętrznej nie tylko nie pada na wszystkie wyrostki kolczyste kręgów, ale również nie pokrywa się ze szparą międzypośladkową, jak to ma miejsce w postawie prawidłowej, a odchodzi od niej na kilka lub kilkanaście centymetrów w bok (w zależności od wysokości kręgosłupa).

Jednak taki stan rzeczy (przechylenia się kręgosłupa w bok) nie może zbyt długo trwać, gdyż organizm człowieka zmierza do zrównoważenia swojej postawy, stąd tworzy się łagodny łuk skrzywienia, na początku niezauważalny. I wówczas „pion” spuszczony z guzowatości potylicznej zewnętrznej zwykle pada na szparę pośladkową. Jednak ogólny środek ciężkości i tak przesuwa się na jedną stronę – w kierunku wypukłości łuku. W dalszej kolejności organizm, który wciąż zmierza do zrównoważenia tego układu, wytwarza drugi łuk kompensacyjny, zwykle w okolicy 3-go, 4-tego kręgu piersiowego. A to dlatego, że w tym układzie głębokie mięśnie grzbietu posiadają najmniejszą masę. W tym miejscu – po „zrównoważeniu” skrzywień kręgosłupa – można mówić o „specyficznej równowadze skoliotycznej”.

Biorąc pod uwagę, że każdy wyższy odcinek kręgosłupa posiada więcej stopni swobody, a więc posiada większą labilność, to w związku z tym, wyżej umiejscowiony łuk kompensacyjny mocniej się deformuje – powodując większe spustoszenie w kręgosłupie. Wówczas bardzo często dochodzi na tym odcinku do rotacji kręgosłupa wokół własnej osi, a w konsekwencji do torsji oraz przesunięcia i deformacji żeber .

Tworzy się wówczas tak zwany garb żebrowy, który ujawnia się szczególnie wyraźnie w ocenie postawy ciała w pochyleniu tułowia ku przodowi (w skłonie w przód).

Przeprowadzane na całym świecie badania wykazują, że u około 1/7 dzieci młodszych i u 1/3 ÷ 1/2 wszystkich badanych starszych dzieci, zaobserwowano skręcenie miednicy.

Może się ono pojawić już w okresie, gdy dziecko uczy się chodzić, szczególnie wtedy, kiedy zbyt wcześnie zaczyna przyjmować spionizowaną postawę ciała.

Zmuszanie dziecka do szybkiego siadania, chodzenia z prowadzeniem za rączki, umieszczanie dziecka w tak zwanym „chodziku”, przeciąża (początkowo niedostrzegalnie) w pierwszym rzędzie jego stawy krzyżowo – biodrowe, doprowadzając do utrwalenia skręcenia miednicy wokół poprzecznej osi stawów biodrowych.

Na skręcenie miednicy, zwane również kontrrotacją miednicy (k.r.m.), może mieć także wpływ zwichnięcie stawu biodrowego.

Wyróżniamy wrodzone zwichnięcie biodra – luksację i okołoporodowe zwichnięcie stawu – dysplazję. Na istnienie zwichnięcia u małych dzieci może wskazywać ograniczenie odwodzenia (zgiętych w stawach biodrowych) nóżek, asymetria krocza lub pośladka, opóźnienie chodzenia, utykanie, chód kaczkowaty skrócenie kończyny dolnej.

Zarówno luksacja, polegająca na wysunięciu głowy kości udowej z panewki stawowej już w czasie życia płodowego lub zaraz po urodzeniu, jak i dysplazja, czyli nieprawidłowości anatomiczne w budowie stawu – nie leczone mogą przekształcić się w utrwalone zwichnięcie stawu.

Na podstawie moich szczegółowych badań w latach 90-tych, w czasie kiedy pracowałem w Specjalistycznym Ośrodku Gimnastyki Korekcyjnej w Tczewie stwierdziłem zadziwiającą prawidłowość. Mianowicie: im starsza była grupa badanych dzieci – tym procent występowania u nich kontrrotacji miednicy był większy. Dodatkowo zauważyłem, że spośród dzieci z k.r.m. aż 40 % z nich wykazywało (po pewnym czasie) różnicę w długości kończyn dolnych w granicach od 0,5 do 1,0 cm, (która wcześniej nie występowała). Krótsza okazywała się noga po stronie obniżonego kolca biodrowego przednio – górnego. Ponadto notowano u nich pogorszenie się postawy ciała – progresję bocznego skrzywienia kręgosłupa. Sugerowało to, że: nieprawidłowo ułożona miednica zaburza rozkład sił nacisku na obie nogi. W rezultacie jedna z nich (po stronie obniżonego kolca biodrowego przednio – górnego) przyjmowała większe obciążenie i zgodnie z prawem Wolffa – Delpecha spowalniała swój wzrost.

W takiej sytuacji występuje dysproporcja, która praktycznie nie pozwala na korekcję kręgosłupa i stanowi przyczynę braku efektywności procesu korekcyjnego (leczenia skoliozy).

O problemie występowania różnicy w długości kończyn dolnych niech świadczą dane, które podają, że w USA występuje ona w 71 ÷ 92% badanej populacji, we Francji 2 osoby na 5-ciu badanych posiada jedną nogę krótszą.

W tym miejscu nasuwa się oczywisty wniosek, że dokładna ocena ustawienia miednicy może doprowadzić do wykrycia jej asymetrii, a tym samym stanowi punkt wyjścia do jej korekcji, a przez to również do korekcji kręgosłupa i profilaktyki dysproporcji w długości kończyn dolnych.

Ale jak dokonać dokładnego pomiaru ustawienia miednicy?

Najlepiej zacząć z przodu – od palpacyjnego ustalenia (wyczucia), w którym miejscu znajdują się kolce biodrowe przednie górne. Zwracamy przy tym uwagę na to, by nie szukać ich wierzchołków, gdyż nie mają one wielkości główki od szpilki, stąd najłatwiej przyłożyć kciuki pod kolcami biodrowymi i wtedy najtrafniej ocenimy czy występuje asymetria miednicy, czy też nie.

Poza tym przykładamy swoje dłonie z boku bioder – do górnej krawędzi talerzy biodrowych i sprawdzamy czy znajdują się one na równej wysokości. Z tyłu również zwracamy wagę na jej symetrię – szukając kolców biodrowych tylnych.

W związku z tym, że kręgosłup ustawia się zawsze prostopadle do tylnej linii biodrowej, stąd jej nawet minimalne pochylenie, wymusza skrzywienie kręgosłupa w stronę obniżonego tylnego kolca biodrowego. W większości wypadków mamy do czynienia ze skośnym ustawieniem miednicy i jej zrotowaniem. Chodzi tu o to, że np. z przodu lewy kolec biodrowy górny jest ustawiony wyżej, natomiast z tyłu – prawy jest wyżej. Czyli sugeruje to, że miednica jest skręcona wokół osi poprzecznej stawów biodrowych („kontrrotacja miednicy”).

Dodatkowo podczas każdej oceny ustawienia miednicy musimy sprawdzić długość kończyn dolnych. Kontrola ta powinna odbywać się znacznie częściej u osób ze skręconą miednicą. Najprostszym sposobem pomiaru długości kończyn dolnych jest pomiar orientacyjny, wykonywany w pozycji leżącej na plecach z nogami ugiętymi w kolanach. W tym celu posługujemy się – ułożoną w poziomie – listewką, którą od góry przykłada się do kolan i sprawdza czy oba znajdują się na jednym poziomie, jeśli tak nie jest – świadczy to o skróceniu jednej nogi. Różnicę w długości kończyn mierzymy podziałką centymetrową.

Innym sposobem jest pomiar od kolców biodrowych przednich górnych do kostek przyśrodkowych oraz od pępka do kostek przyśrodkowych.

Dotychczasowym nieoperacyjnym sposobem wyrównywania dysproporcji w długości kończyn dolnych było zalecenie noszenia wkładki pod piętą krótszej nogi. Jej grubość była równa różnicy długości nóg. Jednak w tym przypadku nigdy nie osiągano przyrostu długości skróconej kończyny i pacjent był skazany na noszenie wkładki do końca swojego życia.

Jednak moje doświadczenia wykazują, że w okresie wzrostu dziecka (aż do zahamowaniem tego procesu w wieku młodzieńczym) istnieje możliwość rzeczywistego wydłużenia krótszej nogi, a przez to skorygowania układu miednicy i kręgosłupa.

W tym celu należy wykonać kilka prostych czynności.

Po pierwsze – należy zastosować również wkładkę pod piętę w kształcie klina, którą należy nosić w każdym bucie i kapciu pod krótszą nogą, ale o grubości o połowę mniejszej od różnicy w długości kończyn dolnych. Grubość ta powinna odpowiadać różnicy długości podudzi. Jeżeli różnica długości podudzi wyniosłaby np. 4 mm, to należy zastosować wkładkę o grubości 4 mm.

Po drugie – należy systematycznie wykonywać kilka prostych ćwiczeń, które wpływają na rzeczywisty przyrost kości krótszej kończyny. W mojej metodzie założyłem, że zgodnie z prawem Wolffa – Delpecha wzrost chrząstki nasadowej kości (podobnie jak i stawowej), uzależniony jest od rytmicznych zmian nacisku. Stąd w celu wydłużenia krótszej nogi proponuję wykonywanie ćwiczeń skocznościowych obunóż, które stanowią taką formę rytmicznych nacisków – pobudzających wzrost kości długich (udowej, piszczelowej i strzałkowej) do wzrostu na długość. Ćwiczenia te mogą być wykonywane w formie skoków przez skakankę (kilka lub kilkanaście razy dziennie), w czasie około 1,5 minuty (czyli wykonując mniej więcej kilkadziesiąt skoków w jednej serii), na miękkim podłożu (kocu, kołdrze czy materacu) z lekko ugiętymi nogami – dla lepszej amortyzacji wstrząsów.

Po każdej serii skoków – dla odciążenia kręgosłupa należy wykonać cykl ćwiczeń w zwisie (najlepiej według metody Schroth), podczas których głowę należy wyciągać w górę – w celu skuteczniejszego rozciągnięcia kręgosłupa. Ćwiczenia te wykonuje się również w serii trwającej około 1,5 minuty.

Po ćwiczeniach skocznościowych i w zwisie – dla wyrównania nieprawidłowego ustawienia miednicy i przywrócenia prawidłowego rozkładu sił (na nią działających) – należy wykonać ćwiczenia rozciągające mięśnie obręczy biodrowej (również w czasie około 1,5 minuty).

Podsumowanie.

Uwzględniając to, że skośne ustawienie miednicy czy jej kontrrotacja wywołuje nierównomierny rozkład sił i obciążenia na kończyny dolne oraz większy nacisk na jedną nogę – przyjąłem, że zahamowanie wzrostu jednej nogi następuje zgodnie z prawem Wollfa – Delpecha. Nacisk fizjologiczny kości pobudza jej wzrost, natomiast nadmierny – hamuje, a gdy występuje niesymetryczny nacisk na obie nogi – to dochodzi do asymetrii wzrostu kości.

Panaceum na wyrównanie długości nóg jest wykonywanie całego cyklu ćwiczeń: skocznościowych i w zwisie oraz rozciągających, które zajmują jednorazowo zaledwie 4 i pół minuty. Jednak powinny one być wykonywane kilka lub kilkanaście razy w ciągu dnia (codziennie), przez tyle miesięcy – ile milimetrów wynosi różnica w skróceniu podudzia. Na przykład przy różnicy 5 mm – kuracja wydłużania nogi powinna trwać 5 miesięcy.

Każda nowa technika czy metoda postępowania znajdzie swoich zwolenników i przeciwników. Jednak w przypadku wydłużania kończyny dolnej efekty mówią same za siebie. Dotychczas wszystkie dzieci i młodzież, które ściśle zastosowały się do powyższej procedury i systematycznie ją wykonywały – doprowadziły do wyrównania długości nóg. Jednak w tym miejscu chciałbym wyraźnie podkreślić, że metoda ta jest skuteczna w wydłużaniu nogi krótszej do 2 cm. Z większymi różnicami w długości kończyn dolnych nie zetknąłem się osobiście – stąd trudno mi stwierdzić czy stosując te same zalecenia w przypadku nogi krótszej np. o 3 cm również uzyska się 100% efekt.  Ale jeśli nawet udałby się osiągnąć tylko połowiczny sukces – to i tak będzie to dużym osiągnięciem, który wart jest podjęcia trudów tych ćwiczeń.

Stąd tak samo, jak w przypadku, kiedy źle się czujemy i łykamy aspirynę – nie pytając i jej wzór chemiczny (wiedząc, że i tak nam pomoże) – tak samo w tym przypadku możnazastosować metodę wydłużania krótszej nogi, jeśli przynosi ona oczekiwane efekty.

Przykładowe efekty wydłużania krótszej nogi:

Pacjentka nr 1 (uczennica szkoły podstawowej):

Przed zabiegiem:

Prawa noga krótsza1.0 cm od lewej, garb żebrowy na lewej stronie klatki piersiowej (na poziomie Th7) o wysokości 1,0 cm.

Po 5 miesiącach ćwiczeń wg procedury wydłużania nogi:

Prawa noga wydłużyła się i wyrównała długością z lewą, garb żebrowy spłaszczył się do wysokości zaledwie 0,3 cm.

Pacjent nr 2 (uczeń szkoły podstawowej):

Przed zabiegiem:

Prawa noga krótsza1.2 cm od lewej, garb żebrowy na lewej stronie klatki piersiowej (na poziomie Th5-6) o wysokości 1,5 cm.

Po 6 miesiącach ćwiczeń wg procedury wydłużania nogi:

Długość prawej nogi wyrównała się z długością lewej, a garb żebrowy spłaszczył się 0,8 cm i wyniósł zaledwie 0,7 cm.

Autor metody: mgr Lech Wysocki

Dla zainteresowanych tą metodą.

W przeszłości odbywały się warsztaty w Warszawie, Gdańsku i Graz (w Austrii), na których można było nauczyć się stosowania tej metody w praktyce. Jednak obecnie już nie są one prowadzone. Dlatego wszyscy zainteresowani szczegółami tej metody mogą uzyskać dodatkowe informacje za pomocą formularza kontaktowego.